Fotograf po godzinach.

Fotograf po godzinach.

Dziś chciałbym podzielić się z Wami, początkami mojej twórczości na płótnie.
Ciągle nie wiem jakiego słowa użyć: obraz czy obrazek.
Z wykształcenia jestem fotografem, malowanie traktuję jak relaks, rzadko kiedy towarzyszy mu konkretny plan, założenie, głównym moim pragnieniem jest uzyskanie ciekawej, dekoracyjnej formy z wykorzystaniem znanej mi techniki złocenia płatkami :)
Oczywiście, temu "wszystkiemu" towarzyszy mi aparat, pozwala uwieczniać postęp prac, metamorfozę płótna, oraz jego ostateczny kształt.
Jak wam się podoba moje "pierwsze malowane dziełko" ?







Długi, długi weekend i moje leniwe kadry.

Długi, długi weekend i moje leniwe kadry.

Kto nie lubi weekendów ręka w górę. Nie widzę ;D
Ja najbardziej lubię te weekendy kiedy możemy być wszyscy razem. Czas płynie wtedy jakoś inaczej, a w powietrzu unosi się zapach kawy i ciastek. Jest czas na długą rozmowę o wszystkim i o niczym, jest czas na spacery i to co kocham: robienie zdjęć. Tak więc ostatni weekend zaowocował zdjęciem Barona: co mrozu się nie boi, Wizny czasem nazywanej Gackiem ;) oraz małego, urzekającego porannego widoku ;)


Baron

Wizna