5 "Świątecznych" dni spędzonych ma Mazurach.

5 "Świątecznych" dni spędzonych ma Mazurach.

W te święta postanowiliśmy obrać kierunek na Mazury. Droga była nieco kapryśna: korki i pogoda w kratkę, ale to nas nie zniechęciło. W Mrągowie, było słonecznie i zimno, ale i tak wybraliśmy się na długi spacer brzegiem Czosu. Wieczór okazał się tak chłodny, że w ruch poszły plnaszówki. W kolejny świąteczny dzień wybraliśmy się na wycieszę do okola Śniardw. Niestety ze względu na dużą ilość wody, nie wszędzie udało się dotrzeć.  Podróż zakończyliśmy w Piszu, gdzie obejrzeliśmy między innymi ratusz z 1900 roku. Ostatni dzień: chłodny i słoneczny, żal było wyjeżdżać.
























Wiosenne love.

Wiosenne love.

Kuchnia już prawie skończona, czekamy tylko aż przyjadą nasze meble. Tymczasem wprowadzam więcej wiosny w domu, bo w moim sercu zamieszkała na dobre we wrześniu, kiedy to z moim Łukaszem założyliśmy obrączki.

Dziś dzielę się z Wami kilkoma zdjęciami z niedzieli. Gałązki Śliwy Wiśniowej i wielgachny słój po babci wprowadzają cudny klimat i pasują do każdego wnętrza.