Metamorfoza mojej kuchni, część 2. - dużo zdjęć.

Pomału, krok po kroku, staje się ekspertem od wykończeniówki :)

Pod koniec marca zostaliśmy z "gotową kuchnią", prąd, gaz, podłoga, ściany - wszystko było gotowe. Lodówka stanęła na swoim miejscu, piekarnik i płyta czekały w paczkach na meble. W tym miejscu - jeśli zdecydujecie się na meble BRW bardzo chcę Wam odradzić Studio Kuchni PRIMO przy ulicy Grochowskiej 16 (Warszawa). - Meble dostaliśmy ponad dwa tygodnie po terminie - Konat ze strony salonu był żaden. Meble zamiast między godziną 16 a 20 przyjechały po 23 - też bez uzgodnienia - więc musiałam całą rodzinę stawiać na nogi. Ponadto właścicielka salonu już na wstępnie wprowadza klientów w błąd mówiąc, że po podpasaniu umowy nie można już od niej w żaden sposób odstąpić. 
Kiedy przebraliśmy już i przez ten etap zabraliśmy się za składanie mebli oraz remont salonu. Jedyne czego brakuje nam na chwilę obecną to: zmywarka (na razie mamy dziurę w której mieszka odkurzacz ;) ), okap i stół - który będziemy robić sami :)

















Na dzień dzisiejszy brakuje nam jeszcze: zmywarki (na razie mamy dziurę w której mieszka odkurzacz ;) ), okap i stół - który będziemy robić sami :)










I o to moje małe królestwo. Piszcze jak Wam się podoba ;)


Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty